Pogrzeb

Muode Koty tym kawałkiem sprawiły, że zostałem trafiony jak nigdy wcześniej ich twórczością. Zawsze wolałem klimaty skłaniające do refleksji aniżeli do baunsowania. No dobrze, są przecież wyjątki takie jak „Prima sort” w wykonaniu tych ziomeczków, ale „Pogrzeb” to od dzisiaj mój nr jeden. Dla chłopaków to też nie powinno być dużym zaskoczeniem, wszak wiedzą, że moja twórczość jest bliska właśnie takiemu duchowi.

Muode Koty…

No właśnie. Chłopaki nadal są młodzi i chyba tak zostanie jeśli dalej będą napierać do przodu, tak jak robią to do tej pory. Kibicuje nie od dziś i może kiedyś będzie okazja na jakiś wywiad;)

Jerzy Ledziński