ksiądz daniel Galus

Ojciec Daniel Galus jeszcze ksiądz? Czatachowa

Nie jest dobrym drzewem to, które wydaje zły owoc, ani złym drzewem to, które wydaje dobry owoc. Po owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta. Czemu to wzywacie Mnie: „Panie, Panie!”, a nie czynicie tego, co mówię? (Łk 6,43-46).

Wspólnota miłość i miłosierdzie Jezusa to sekta?

Sekta? Czy jednak zarówno ksiądz Daniel Galus jak i wspólnota przy nim powstała, to jednak dzieło Boże? Jedni czytając te słowa łapią się za głowę, inni czyt. owieczki księdza Daniela Galusa przytakują. Temat jest oczywiście bardzo złożony. Słyszałem o księdzu Danielu już wcześniej, ale ostatnio po tym jak usłyszałem, a raczej przeczytałem w gościu niedzielnym o nowych „ruchach” związanych z księdzem Danielem, postanowiłem nagrać filmik. Szczerze nie chciało mi się. Nigdy mi się nie chce. Leniwy jestem. Jednak przemogłem się i usiadłem do komputera. Zrobiłem tzw. research na szybko i postanowiłem, że tym razem powstrzymam się od jakichś niepotrzebnych komentarzy z mojej strony, a jedynie przytoczę pewne fakty z życia św siostry Faustyny oraz jak podejrzewam ukochanego przez wspólnotę miłość i miłosierdzie Jezusa, historie Ojca Adama Szustaka odnośnie posłuszeństwa.

Sekta Galusa?

Ten znak zapytania dla członków wspólnoty księdza Daniela chyba był nie zauważalny. Oczywiście była to w pełni świadoma prowokacja z mojej strony – SEKTA GALUSA ? Takie rzeczy się po prostu bardziej klika. Kiedyś próbowałem inaczej, ale im dłużej w tym jestem tym bardziej jestem świadomy, że bez prowokacji i kontrowersji ciężko dotrzeć do większego grona. Niektórzy myślą być może, że to podłe z mojej strony, ale przypominam, że to po prostu tzw. clickbait, który w moim przypadku nie zaburzył całego obrazu, jak ma to miejscu w wielu artykułach, które wyskakują przed naszymi oczami codziennie po kilkaset raz.

Prowokacje zostawiłem na etapie miniaturki, natomiast materiał przeze mnie stworzony był suchym przytoczeniem informacji ogólnodostępnych dla każdego kto korzysta z wyszukiwarki google. Wiem, że dla wielu może to wydać się nie wiarygodne, ale staram się tak robić te filmy, żeby później nie musieć się z nich spowiadać.

Smutna prawda

Możemy się czarować, że tak nie jest, ale niestety w dużym stopniu ludzie , którzy tak mocno przyklejają się do jakiegoś kapłana i zapominają już o tym co on sam przysięgał, to ludzie, którzy okopali się w tak rozumianej duchowości, że nawet niewygodne pytania związane z ich wspólnotą określają po prostu jako atak. Syndrom oblężonej twierdzy w tym przypadku widoczny jak na dłoni.

Poziom komentarzy pod filmem jednoznacznie wskazuje iz wierni księdza Galusa… No właśnie wierni już nie koniecznie kościołowi, ale samemu księdzu potwierdzają jedynie słuszność decyzji hierarchów kościoła. Można odnieść wrażenie, a nawet już nie koniecznie wrażenie, że ksiądz Daniel Galus to w zasadzie wybawca kościoła katolickiego.

Czy oni na pewno bronią księdza Daniela?

Moim zdaniem tak jak wspomniałem wyżej, jest to w ogromnym stopniu obrona swojego bezpiecznego miejsca w ogóle w życiu na ziemi. Jeśli sens swojego życia i wiary oparłeś w ogromnym stopniu na danym kapłanie, to w momencie kiedy jest on suspendowany, to ucieka Ci grunt spod nóg. Nakłada się tu wg mnie zarówno obrona samego kapłana jak i obrona swojego już wyrobionego miejsca w kościele.

Schizma

Jak wiadomo wraz pewnym dobrodziejstwem internetu przybywa też trochę „niedobrodziejstw”. Wysyp kanałów katolickich, gdzie każdy chce coś przekazać jest naprawdę spory. To była kwestia czasu, że właśnie tą drogą wejdzie co raz więcej mędrców, którzy tak będą bronić kościoła, że uwierzą iż jego rozbicie może przynieść coś dobrego.

Jedna owczarnia?

Są kanały, które w zasadzie już próbują nam wyjaśnić czym tak naprawdę jest jedna owczarnia i jeden pasterz. Wskazywanie palcem chyba nic tu nie wniesie, albo raczej roznieci tylko ogień.

Kluby

Jak można uniknąć schizmy skoro na kliknięcie możesz przynależeć do pewnej frakcji kościoła, która niekoniecznie ma jakiegoś duchowego zwierzchnika choć jak widać w tym przypadku to również na nie wiele się zdało. Kanał Dawida Mysiora, który zaczął zarabiać ogromne pieniądze po tym jak zaczął podważać katolicyzm kanału langusta na palmie. Wiele „niezagospodarowanych” wiernych tak mocno przylgnęło do jego kanału, że choć nie wiedzą na co zbiera on pieniądze, to i tak mu je wysyłają. Ten obecnie zbiera ok 9 tyś złotych miesięcznie z czego? A no z tego, że po pierwsze nie jest modernistą jak ten, którego zaatakował. Po drugie, że mówi o tym jak to do kościoła wlewa się szatan z różnych stron. Ludzie uwierzyli, że właśnie taki przekaz jest wart ich wsparcia. Nie skupianie sie na tym, żeby nawracać przede wszystkim siebie by dać świadectwo światu, ale żeby pokazać ile jest zła wokół, które degraduje kościół.

Czy takie treści mogą podobać sie jedynie owieczkom? Nie bądźmy naiwni. Tacy twórcy mają poparcie pośród wielu kapłanów. Co podkreślają zresztą sami autorzy tych treści. A jeszcze jak na kanale zawitają tacy co to mają zasięgi, to mamy komplet. Obecność ka ich kanałach takich kapłanów jak ks Glas, Chmielewski to dla pewnej grupy w kościele jak imprimatur. Kanał zostaje nie mal wyświęcony i gotowy by przyjąć datki w imię dobra kościoła. Następnie taki kanał namaszcza inny jemu podobny i tworzy się sieć. Powstają grupy na fb, które codziennie karmią się tym co mówią „ich kapłani”

Dlaczego zatrzymać się na takich grupach i nie pójść dalej? Jakiś czas temu dołączyłem do pewnej grupy gdzie administrator kanału codziennie jeśli dobrze pamiętam, wkleja orędzia od Jezusa. Na pytanie skąd te orędzia jest cisza. Czy dużo osób dopytuje? Nie. Grupy te liczą po 20-30 tyś osób albo i więcej.

SCHIZMA

Kiedy już latami nakarmimy tysiące osób przekazem, że w zasadzie, to kościół opanowali masoni, to jaki będzie owoc? UWAGA! Gdybyśmy w tym wszystkim nie zapominali o tym, że musimy się nauczyć nawzajem słuchać, to byłoby o tyle łatwiej, że mielibyśmy chociaż wspólny stół do którego moglibyśmy zasiąść i porozmawiać. Niestety przykład wspólnoty księdza Daniela pokazuje, że powstaną takie grupy, które na słowo dialog reagują jak byk na czerwoną płachtę. To silne przeświadczenie, że jestem w jedynym słusznym dla mnie miejscu powoduje, ze będę gotów oddać życie aby bronić swojej twierdzy nazywając wszystko co podważa jej słuszność podszeptami złego ducha.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.