Poleciał…

Kolah to człowiek, którego bardzo cenie za pewną prostotę. Dawniej była to prostota, która dla mnie osobiście była zbyt …prosta:) Obecnie jednak KOLAH udowadnia, że nie zatrzymał się w miejscu, ale potrafi składać naprawdę dobre linijki i kombinować z flow. Zależy mi głównie na tym, aby to słuchający sam wyrobił sobie opinię, wolną od sugestii. Dlatego teraz włącz ten utwór i wróć do dalszego czytania dopiero po jego odsłuchaniu.

…trochę jak Ikar?

O ile ten kawałek się dobrze rozkręca o tyle w późniejszych jego fragmentach (1:35) miałem bardzo mieszane odczucia. Jak nawinął Kękę „Nauczę się przyśpieszać, ale wpierw zrozumiem po co?” tak i ja podchodzę do tych kwestii bardzo podobnie. Przyspieszenia urozmaicają, ale jeśli nie zrobisz tego dobrze, to utwór notuje spadek jakości. W tym przypadku mam właśnie takie odczucia. Jednak wers „Życie na drogi pod nogi wciąż rzuca Ci kłody…? otwórz tartak” Trafił mnie. To jedna z takich linijek, które się pamięta choć słyszało się ich tysiące. Może to z jakiejś książki, nie wiem i nie każdy to będzie wiedział, więc tak czy siak ten wers może trafić w nie jedno serce.

Jerzy Ledziński